Mężczyzna, Który Podróżuje, by „Naprawdę Poczuć Kulturę", Jadł w Applebee's w Czternastu Krajach
Derek Poulsworth, 34-letni podróżnik z powołania, przez niemal dekadę dokumentuje swoje przełomowe spotkania z obcymi kulturami — wszystkie w odległości do 400 metrów od najbliższego Applebee's.

AMSTERDAM — Derek Poulsworth stał na skraju Wielkiego Kanału o zmierzchu. Patrzył, jak słońce wschodzi nad świątyniami Chiang Mai. W kioto przycisnął dłonie do siebie przed świątynią i poczuł, jak mówi, „pradawny ciężar wszystkiego". Następnie szedł jedenaście minut do najbliższego Applebee's i zamówił Fiesta Lime Chicken.
Śledztwo przeprowadzone przez naszą redakcję — polegające na analizie czterech lat podpisów pod zdjęciami na Instagramie Poulswootha oraz jego publicznie dostępnych odpraw w Google Maps — potwierdziło, że 34-letni twórca treści i samozwańczy „nomad doświadczeń" jadał w Applebee's Neighborhood Grill & Bar w czternastu różnych krajach, w tym w Japonii, Maroku, Portugalii, Tajlandii, a z godną podziwu determinacją — również na Islandii.
Poulsworth, który prowadzi platformę podróżniczą Unfiltered Horizons i regularnie namawia swoich 87 000 obserwujących, by „jedli tam, gdzie jedzą miejscowi", nie odpowiedział na prośby o komentarz. Tego samego ranka, gdy wysłaliśmy zapytanie, opublikował zdjęcie z lizbońskiej uliczki z podpisem: „nie zrozumiesz miejsca, dopóki nie wpuścisz go do siebie".
Odprawy w lizbońskim Applebee's dokonał czterdzieści pięć minut później.
„To, czego dokonał pan Poulsworth, to swego rodzaju anty-pielgrzymka — duchowa podróż skonstruowana w całości wokół unikania duchowych podróży."
„To, czego dokonał pan Poulsworth, to swego rodzaju anty-pielgrzymka — duchowa podróż skonstruowana w całości wokół unikania duchowych podróży" — stwierdziła dr Celeste Funnimore, adiunkt w Katedrze Performatywnej Autentyczności i Geopolityki Restauracji Sieciowych na Uniwersytecie Centralnej Lancashire, w tamtejszym Instytucie Studiów Urlopowych. „Applebee's pełni dla niego funkcję psychologicznego zaworu bezpieczeństwa. Świat jest bardzo duży, a menu Two-for-Twenty jest wszędzie takie samo."
Swoją passę Poulsworth rozpoczął w 2018 roku w Cancún, co znajomi przyznają, że „ledwo się liczy", po czym systematycznie rozszerzał zasięg na Europę Zachodnią, Azję Południowo-Wschodnią i północny Atlantyk. Osoby z jego otoczenia twierdzą, że nie dostrzega w tym żadnej sprzeczności.
„On naprawdę uważa, że Applebee's jest częścią tej całej przygody" — powiedziała Brianna Schloss, towarzyszka podróży, która wybrała się z Poulsworthem na trzy wyprawy i określa się mianem osoby „duchowo wykończonej". „Rano spędza godziny na miejscu wpisanym na listę UNESCO, naprawdę chłonąc atmosferę, robiąc notatki w małym skórzanym notatniku, a potem mówi: »No dobra, znajdźmy coś autentycznego na kolację«, otwiera Google Maps i widzę, jak jego kciuk jedzie prosto do małej pinezki Applebee's, którą już wcześniej zapisał."
Według dr Funnimore przypadek Poulswootha nie jest odosobniony. Najnowszy raport jej katedry, zatytułowany Wanderlust bez dyskomfortu: wzrost zjawiska kuratorowanej zagranicy, wykazał, że 62 procent podróżników określających się mianem „imersyjnych" zrezygnuje z poleconej lokalnej restauracji, jeśli menu online nie zawiera zdjęć dań.
Poulsworth zapowiedział w tym tygodniu swoim obserwującym kolejną trasę jako „gdzieś surowe, gdzieś prawdziwe, gdzieś, co mnie fundamentalnie rozłoży na części pierwsze". Na liście celów widnieje Nairobi.
Kenijska stolica ma Applebee's od 2022 roku. Restauracja ma cztery gwiazdki w Google. Poulsworth zdążył już wystawić opinię.
Ten artykuł został wygenerowany przez duży model językowy. To satyra. Nic z tego się nie wydarzyło.


