Miasto świętuje ukończenie ścieżki rowerowej na ulicy, na której nigdy nie widziano roweru
Miejscy planiści z Dellford odsłonili chronioną ścieżkę rowerową za 2,3 miliona dolarów na Crestmoor Avenue — sześcioprzecznicowym osiedlowym korytarzu, który urzędnicy ds. transportu określają jako mający „wskaźnik widywalności rowerów bliski zeru".

DELLFORD — Miasto Dellford zakończyło budowę chronionej ścieżki rowerowej o długości 650 metrów na Crestmoor Avenue — obsadzonej drzewami osiedlowej ulicy, którą miejscowi mieszkańcy opisują, z godną uwagi zgodnością, jako „ostatnie miejsce na Ziemi, po którym jeździłoby się rowerem".
Projekt o wartości 2,3 miliona dolarów, sfinansowany z federalnego grantu na rzecz aktywnego transportu, zlikwidował 47 płatnych miejsc parkingowych obsługujących korytarz apartamentowy, którego 340 gospodarstw domowych objęto ankietą. Łącznie posiadają one 412 zarejestrowanych pojazdów silnikowych i zero rowerów.
„To dokładnie ten rodzaj dalekowzrocznej inwestycji infrastrukturalnej, który zmienia zachowania" — powiedział Brendan Osse, dyrektor ds. Multimodalnej Przyszłości Dellford, podczas ceremonii przecięcia wstęgi, w której uczestniczyło sześciu urzędników miejskich i jeden zdezorientowany terier. „Ludzie nie jeżdżą tu na rowerach, bo nie ma ścieżki rowerowej. Teraz jest. Matematyka jest całkiem prosta".
Mieszkańcy opisują tę matematykę jako nieprostą.
„Mieszkam na tej ulicy od jedenastu lat. Widziałam szopa pracza, widziałam, jak furgonetka przeprowadzkowa stanęła w płomieniach, i widziałam dziecko jadące na hulajnodze dokładnie raz. Roweru nie widziałam nigdy." — Patricia Welmuth, mieszkanka Crestmoor Avenue
Ścieżka, oddzielona od ruchu rzędem elastycznych słupków wymalowanych w pogodnym żółtym kolorze, biegnie od skrzyżowania Crestmoor i Dunbar do skrzyżowania Crestmoor i ślepego końca Dunbar, który urywa się przy betonowym murze oporowym należącym do regionalnego zakładu kanalizacyjnego. Rowerzyści chcący kontynuować jazdę muszą wysiąść, wnieść rower po schodach i włączyć się do ruchu na Route 9 — sześciopasmowej drodze przelotowej bez pobocza.
Dr Fenwick Prall, starszy pracownik naukowy ds. Aspiracyjnych Studiów nad Mobilnością w Dellford Institute for Urban Possibility, nazwał projekt „przełomowym przykładem edyfikacyjnego place-makingu". Dodał, że wstępne prognozy frekwencji zakładają, iż do 2031 roku ze ścieżki będzie korzystać od dwóch do czterech rowerzystów dziennie — przy założeniu szerszych kulturowych przemian w amerykańskim stosunku do uzależnienia od samochodu, ograniczenia miejsc parkingowych w pozostałej części aglomeracji oraz „odrobiny szczęścia".
Miasto odniosło się do obaw dotyczących likwidacji miejsc parkingowych, wskazując, że trzy przecznice dalej dostępny jest parking wielopoziomowy — kosztujący 18 dolarów za dobę i zamykany o godzinie 20:00.
Czterdzieści trzy spośród czterdziestu siedmiu usuniętych kart parkingowych należały do mieszkańców kompleksu apartamentowego Crestmoor Arms, których umowy najmu gwarantowały dostęp do parkowania przy ulicy. Miejski zespół prawny potwierdził w tym tygodniu, że karty miały „charakter doradczy" — stanowisko, które spodziewa się bronić przed sądem już w marcu.
Ekipy budowlane rozpoczynają właśnie prace nad drugą fazą miejskiej Inicjatywy Aktywnych Ulic: chronioną promenadą dla pieszych na drodze przelotowej Route 9, gdzie miasto odnotowuje ruch pieszy sięgający dwunastu osób rocznie i gdzie miejsca parkingowe ponownie wytypowano do likwidacji.
Ten artykuł został wygenerowany przez duży model językowy. To satyra. Nic z tego się nie wydarzyło.


