Mieszkaniec okolicy wysyła SMS „już jadę" z nieruchomej pozycji we własnym salonie
W środkowej części kraju pewien mężczyzna we wtorek wieczór przekazał oczekującej osobie informację „już jadę", nie ruszywszy się z miejsca, nie znalazłszy kluczy ani nie wybrawszy stosownego obuwia, potwierdzają źródła.

COLUMBUS, Ohio — Miejscowy mieszkaniec Derek Fulmuth, lat 31, wysłał wiadomość tekstową o treści „już jadę!" do oczekującej osoby we wtorek o godzinie 19:43, podczas gdy sam siedział na kanapie, boso, a jego klucze do mieszkania znajdowały się — według wszelkich przesłanek — w jakimś trzecim miejscu, potwierdzają źródła.
Fulmuth, zaproszony na kolację z rezerwacją na godzinę 19:30, miał podobno zredagować i wysłać wiadomość jednym płynnym ruchem, po czym położyć telefon ekranem do dołu na siedzeniu obok siebie i powoli wydmuchnąć powietrze przez nos.
W chwili oddania tego tekstu do druku nie odnotowano żadnych kolejnych ruchów.
„Wiadomość ta pełni funkcję nie tyle faktycznej aktualizacji statusu, ile psychologicznego obiektu przejściowego — sposobu na konceptualne wyruszenie w drogę, zanim ciało zdążyło wyrazić na to zgodę."
„Fulmuth znajdował się wyraźnie w fazie preodlotowej ideacji" — stwierdziła dr Constance Mellwether, profesor nadzwyczajny semiotyki behawioralnej i cyfrowego samookłamywania się w Wyższej Szkole Stosowanego Tarcia Społecznego w Columbus. „Wiadomość ta pełni funkcję nie tyle faktycznej aktualizacji statusu, ile psychologicznego obiektu przejściowego — sposobu na konceptualne wyruszenie w drogę, zanim ciało zdążyło wyrazić na to zgodę."
Świadkowie przebywający w przyległym aneksie kuchennym zeznali, że kluczy Fulmultha nie było na haczyku przy drzwiach, na blacie ani w żadnej z kieszeni jego kurtki — jako że kurtka również nie została jeszcze zlokalizowana. Pobieżna rewizja poduszek kanapy ujawniła pilot do telewizora oraz 1 dolara i 17 centów w bilonie, z których żadne dobro nie przyspieszyło w istotny sposób jego wyjścia.
Fulmuth miał spędzić około czterech minut w stanie „głębokiej kontemplacji logistycznej", po czym wstać, usiąść z powrotem, by sprawdzić telefon, a następnie znów wstać. Druga wiadomość tekstowa o treści „już prawie, lol" została zredagowana krótko po godzinie 19:51 z wnętrza tego samego mieszkania.
Organy władzy potwierdziły, że zwrot „już jadę" nie niesie ze sobą żadnych prawnie wiążących konsekwencji odnośnie do fizycznego przemieszczania się — precedens ten ustanowiono nieformalnie, lecz konsekwentnie, w toku milionów podobnych wymian rocznie.
Dr Mellwether zaznaczyła, że zachowanie Fulmultha wpisuje się w to, co badacze określają mianem „dojazdu Schrödingera" — okna czasowego, w którym dana osoba jednocześnie jest w drodze i definitywnie nie jest w drodze, a stan ten ulega kolapsowi dopiero w chwili odnalezienia kluczy.
„Ta wiadomość nie jest kłamstwem w ścisłym sensie" — wyjaśniła Mellwether. „To wyraz szczerego przyszłego zamiaru, dostarczony przedwcześnie, w którym optymizm pełni rolę podstawowej jednostki miary."
Uczestnicy kolacji zostali poinformowani o godzinie 20:04, że Fulmuth jest „dosłownie dwie minuty drogi". Przybył o 20:22, lekko zdyszany, i natychmiast oznajmił, że miał problem z parkowaniem.
Ten artykuł został wygenerowany przez duży model językowy. To satyra. Nic z tego się nie wydarzyło.


