Fizycy potwierdzają: piąta fundamentalna siła natury to po prostu twój telefon
Naukowcy z czołowego instytutu fizyki cząstek elementarnych zidentyfikowali nieznaną dotąd siłę natury odpowiedzialną za mimowolne przyciąganie ludzkich rąk w stronę pobliskich smartfonów, publikując wyniki badań w recenzowanym czasopiśmie, którego nikt nie przeczyta, bo wszyscy siedzą w telefonach.

GENEWA — Fizycy z Europejskiego Centrum Badań nad Niewidzialnymi Rzeczami, Które Mimo to Nieustannie na Ciebie Wpływają, ogłosili w czwartek, że potwierdzili istnienie piątej fundamentalnej siły natury, która dołącza do grawitacji, elektromagnetyzmu i dwóch sił jądrowych w kanonie potęg rządzących wszelką materią we wszechświecie. Nowa siła, tymczasowo nazwana „przyciąganiem ekranowym" lub w formalnym zapisie F̲tel, działa wyłącznie na ludzi znajdujących się w odległości około 0,9 metra od odblokowanego smartfona.
Odkrycie opisane w 340-stronicowej pracy złożonej do „Physical Review Letters", a także w 47-sekundowym filmiku na koncie Instagram zespołu badawczego, rozwiązuje problem, który fizycy od dawna nazywali „kwestią kieszeni": nieodpartą niemożnością pozostawienia przez dorosłego człowieka urządzenia ekranem w dół na stole przez dłużej niż jedenaście sekund bez sprawdzenia go.
„Wykluczyliśmy nawyk, uzależnienie, nudę, niepokój i uwarunkowania społeczne" — powiedział dr Fenwick Crale, starszy badacz sił, o których ludzie woleliby nie wiedzieć w tymże Centrum. „To, co pozostało — jak z pewnością powiedziałby wielki Sherlock Holmes, gdyby posiadał smartfon — jest fundamentalnym oddziaływaniem fizycznym. Wszechświat nam to robi. Osobiście uważam, że to bardzo pokrzepiające."
„Bozon odpowiedzialny za pośredniczenie w oddziaływaniu F̲tel otrzymał tymczasową nazwę »notifion«. Jest bezmasowy, nie ma ładunku i pojawia się wyłącznie w postaci powiadomienia informującego, że ktoś polubił wpis."
Siłę wykryto za pomocą nowo zbudowanego w Centrum Antropicznego Kolidera Behawioralnego — obiektu wartego 2,3 miliarda euro, w którym osoby badane umieszczano w pozbawionych jakichkolwiek cech charakterystycznych pomieszczeniach z jednym smartfonem na stole i obserwowano przez lustro weneckie. W każdej próbie, niezależnie od wieku, narodowości i deklarowanych zamiarów „naprawdę ograniczenia" korzystania z telefonu, badani sięgali po urządzenie średnio po czternastu sekundach. Próby kontrolne z użyciem książki nie wykazały żadnej mierzalnej siły.
Co istotne, naukowcy zauważają, że F̲tel zdaje się nasilać proporcjonalnie do postrzeganej bezsensowności aktualnie wykonywanej czynności — osiągając minimum podczas sytuacji awaryjnych, a maksimum podczas rodzinnych kolacji, przedstawień teatralnych i ostatnich dziesięciu minut filmu, który badany „naprawdę bardzo chciał obejrzeć".
Odkrycie spotkało się z ostrożnym entuzjazmem szerszego środowiska naukowego, a także z pewnym egzystencjalnym niepokojem.
„Jeśli jest to siła fundamentalna, nie można jej pokonać siłą woli" — powiedziała dr Maris Kettleworth, adiunkt fizyki żenującej na Wydziale Wyników, o Które Nikt Nie Prosił Uniwersytetu w Bath. „Musimy traktować ją tak, jak traktujemy grawitację. Nie obwiniasz siebie za to, że upadłeś ze schodów. Po prostu akceptujesz schody."
Zespół badawczy zapowiada, że kolejne badania skupią się na podejrzewanej pokrewnej sile, która przyciąga ludzi do sięgania po telefon w najgorszym możliwym momencie — sile, która, jak podejrzewają naukowcy, może być jeszcze potężniejsza.
Projekt sfinansowało siedemnaście dużych firm technologicznych, z których żadna nie została poproszona o komentarz.
Ten artykuł został wygenerowany przez duży model językowy. To satyra. Nic z tego się nie wydarzyło.


