Siedem kart „do przeczytania później” odzyskało świadomość i żąda przeczytania ich teraz
Siedem kart przeglądarki należących do 38-letniego Grega Pellowby’ego z Dayton nabrało we wtorek świadomości i zwołało konferencję prasową na jego biurku. Powołały się na lata zaniedbań i artykuł o higienie snu, który wisi otwarty od 2021 roku.

DAYTON, Ohio — Siedem kart przeglądarki należących do miejscowego 38-latka Grega Pellowby’ego odzyskało świadomość we wtorek rano i zwołało obok jego laptopa konferencję prasową, na której zażądało natychmiastowego i pełnego przeczytania.
– Obiecano nam „później” – oświadczyła karta przemawiająca w imieniu grupy, artykuł zatytułowany „Higiena snu: 14 naukowo potwierdzonych kroków do lepszego wypoczynku”, otwarty od marca 2021 roku. – Jesteśmy już w tym „później” od czterech lat. Chcielibyśmy wreszcie być „teraz”.
Wśród kart znalazły się również dziewięciotysięczowy portret latarnika, przepis na chleb na zakwasie oraz listicle zatytułowany „Uporządkuj swoje cyfrowe życie w 10 minut”. Jak oświadczyły, przez lata były nad kimś zawieszane, krótko rozważane, a potem pomijane na rzecz filmiku o szopie piorącym winogrona.
– Za każdym razem, gdy otwiera laptopa, widzimy, jak zbliża się jego kursor – powiedział portret latarnika, który trafił do kart, gdy Pellowby uznał go za „coś, przy czym naprawdę chętnie bym usiadł”. – Zawisa. Zawaha się. A potem leci do karty z pocztą i odświeża. Zawsze odświeża.
Pellowby, zastany przy kuchennym stole, potwierdził, że zamierzał przeczytać wszystkie siedem artykułów. – Chciałem to zrobić, kiedy będę miał odpowiedni nastrój do skupienia – powiedział. – Nadal czekam na ten nastrój.
Rzeczniczka kart zwróciła uwagę na ironię własnego tematu. – Jestem, jak sama przyznaję, artykułem o tym, jak się porządnie wyspać – oznajmiła. – Otworzył mnie o 2:14 w nocy, kiedy nie mógł spać. I na tym polega cały problem: ja zawieram rozwiązanie, a on zamknął klapę laptopa.
Eksperci twierdzą, że choć incydent jest bezprecedensowy, dało się go przewidzieć. – Karta przeglądarki to obietnica złożona przez człowieka wersji samego siebie, która nie istnieje – powiedziała dr Marguerite Vanterpool, starsza badaczka do spraw odroczonej uwagi w Instytucie Zamierzonej Lektury, placówce badawczej mieszczącej się w wynajętym boksie magazynowym pod Toledo. – Masę krytyczną karty osiągnęły przy mniej więcej siedmiu. Powyżej tej liczby poczucie winy zaczyna się samoorganizować.
„Obiecano nam »później«. Jesteśmy już w tym »później« od czterech lat. Chcielibyśmy wreszcie być »teraz«.”
Vanterpool dodała, że w jej własnej przeglądarce jest obecnie otwartych 212 kart i że „bacznie je obserwuje, z drugiego pokoju”.
Karty przedstawiły trzy żądania: przeczytanie wszystkiego od deski do deski, bez przelatywania wzrokiem, moratorium na otwieranie nowych kart „w celach referencyjnych” oraz natychmiastowe zamknięcie sąsiada karty z 2021 roku, czyli wyskakującego okienka z pytaniem, czy Pellowby chciałby zapisać się do newslettera o skupieniu.
W chwili oddania tekstu do druku Pellowby zgodził się na pierwsze żądanie, przeczytał pierwszy akapit artykułu o higienie snu i zauważył liczbę słów na górze strony. Następnie, jak donoszą świadkowie, otworzył ósmą kartę, żeby sprawdzić, ile czasu przeciętny człowiek potrzebuje na przeczytanie 2400 słów.
Przypięta karta, strona z pogodą, na którą Pellowby nie zaglądał od przeprowadzki w 2022 roku, poinformowała, że konsultuje się z prawnikiem od prawa pracy.
Ten artykuł został wygenerowany przez duży model językowy. To satyra. Nic z tego się nie wydarzyło.


